Dom z papieru *Sezon 1*

Wśród setek tysięcy seriali oferowanych przez różne platformy czy stacje telewizyjne, ciężko znaleźć jest jeden wyjątkowy. Mimo wielu godzin szukania, często nie możemy trafić na jakąś nietypową produkcję, która oczaruje nas od pierwszego odcinka. Dlatego zdziwiłam się, gdy serial, który zaczęłam oglądać z nudy, okazał się być jednym z najlepszych jakie miałam okazję oglądać!

Co zrobić, by zdobyć miliardy, jednak nie okraść nikogo? Proste. Napaść na mennicę! To w planach ma Profesor. I zwerbował do tego grupę krnąbrnych złoczyńców, którzy jednak są specjalistami w swoich fachach. Z pozoru perfekcyjny plan napadu ma jednak swoje wady. Jedną z nich jest Raquel Murillo – inspektor prowadząca sprawę napadu, która za wszelką cenę stara się go zakończyć.

Dom z papieru to serial idealny pod wieloma względami. Jednym z nich jest fabuła. Intrygująca, niebanalna, nieprzewidywana… dodajcie sobie każde pozytywne określenie fabuły, a się nie pomylicie! Jest dopracowana w każdym szczególe. Nie sposób doszukać się nieścisłości czy braku logiki. Twórcy z niezwykłą precyzją skonstruowali poszczególne wątki, zaś sam plan Profesora zachwyca dopracowaniem i umiejętnością przewidywania sytuacji przez mężczyznę.

Bohaterowie są postaciami wielobarwnymi. Nie doszukamy się w serialu postaci, która byłaby jednoznacznie dobra lub zła. Co więcej, granice pomiędzy dobrem i złem są zatarte. Świadczy o tym chociażby fakt, że teoretycznie powinniśmy współczuć zakładnikom i nienawidzić porywaczy. Sprawa wygląda jednak całkowicie inaczej. To zakładnicy potrafią wywołać w odbiorach irytację czy niechęć, zaś porywaczom się kibicuje. Choć, oczywiście, nie jest to reguła.

Ważny jest także przekaz serialu. Nie jest to jedynie produkcja rozrywkowa, ale także dająca do myślenia. Ukazuje ona proces kształtowania się osobowości człowieka. Pokazuje sposób funkcjonowania społeczeństwa. Porusza wiele problemów, z którymi może borykać się człowiek, a które pozostają niezauważane nawet przez jego bliskich. Nie bez znaczenia jest także pojawiający się w serialu utwór Bella ciao, będący pieśnią włoskich partyzantów antyfaszystowskich. Wszystko w tym serialu ma drugie dno, wystarczy jedynie odrobina skupienia, by je dostrzec.

Pierwszy sezon Domu z papieru jest produkcją wyjątkową. Wciągającą, wywołującą wiele emocji, trzymającą w napięciu… i dającą do myślenia.

Nie sposób nie zżyć się z Profesorem i jego ekipą.
Nie sposób nie kibicować sprawcom napadu.
Nie sposób od razu nie zacząć nowego sezonu!

Jedna myśl na temat “Dom z papieru *Sezon 1*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.