Szczęśliwe zakończenie to luksus, na jaki może pozwolić sobie fikcja – Kapłanka w bieli ~ Trudi Canavan


Kapłanka w bieli to wyjątkowa książka, która oczarowała mnie praktycznie wszystkim! Trudi Canavan stworzyła uniwersum, które zachwyca szczegółowym wykonaniem! W życiu przeczytałam wiele książek, jednak świat praktycznie żadnej z nich nie oczarował mnie tak, jak kontynent Ithanii.
Autorka serwuje nam świat po wojnie bogów, gdzie krainami Północnej Ithanii rządzą Biali – nieśmiertelni kapłani i jednocześnie przedstawiciele pięciu wciąż żyjących bogów. Wszystkie istoty, mieszkające w tych krainach, otacza magia, którą to są zdolni wykorzystywać w większym lub mniejszym stopniu. Oprócz tego istnieją krainy Południowej Ithanii, zamieszkałe przez tajemniczy lud pentadrian. Zachwyciły mnie te wzgórza i miasta pełne magii, tajemnicze i mistyczne ludy stworzone przez boginię Huan, niezwykłe zwierzęta, niesamowita przeszłość, ściśle spleciona z teraźniejszymi wydarzeniami, ta szczegółowość, z jaką świat został wykreowany. Każdy najmniejszy detal tej powieści został całkowicie przemyślany i zgrany z resztą.

Sama powieść pod względem językowym i fabularnym także może zachwycić. Początkowo otrzymujemy kilka osobno toczących się wątków i niezależnych bohaterów, między którymi nie widać żadnych powiązań. Co kilkanaście stron przeskakujemy od jednego do drugiego, aż w pewnym momencie zauważamy, że niektóre z tych historii zaczynają się zazębiać i zgrywać w jedną fantastyczną opowieść. Jedne wątki łączą się już na samym początku, na połączenie kolejnych trzeba poczekać, inne do samego końca pozostają jakby osobnymi historiami, toczącymi się gdzieś z boku. To niesamowite, jak autorce udało się stworzyć tak logiczną historię. Czytając opowieść o Aurai i pozostałych białych ma się wrażenie, jakby na samym początku dostało się mnóstwo puzzli z różnych zestawów. Dopiero z czasem zauważamy, że te puzzle da się ułożyć, jednak potrzebujemy do tego małej podpowiedzi.

Nie warto się martwić czymś, czego nie można uniknąć. Dość będzie zmartwień, kiedy to nastąpi.

Jestem osobą, która nie lubi dużej ilości opisów w książkach. Stawiam raczej na dynamiczny rozwój fabuły i wartką akcję, a efektu takiego często dodają dialogi. Tutaj, mimo przewagi tego pierwszego,  powieść czytałam z zapartym tchem. Dosłownie i w przenośni rwałam karki, by jak najszybciej poznać dalszy ciąg tej opowieści, którego nie potrafiłam przewidzieć. Wyobraźnia autorki nie miała granic, co chwilę zaskakiwała mnie coraz to bardziej intrygującym rozwojem fabuły I wiecie co? Myślę, że kolejne tomy mają dla nas do zaoferowania o wiele więcej.

Warto poświęcić trochę uwagi bohaterom książki. Przez niecałe siedemset stron powieści przewija się ich wielu. Jedni odrywają w historii ważną rolę, inni „żyją” jedynie niecałą kartkę i później słuch o nich ginie, jednak powiem szczerze, że duża ilość postaci także dodaje powieści dynamizmu i Kapłanka w bieli staje się jeszcze bardziej realistyczna. Książka ta ma serce, żyje jakby własnym życiem. Czytając ją, zastanawiamy się nad tym, jak potoczą się losy bohaterów, ale nie przewidujemy ich, tak samo jak normalnie nie przewidujemy, co wydarzy się w życiu otaczających nas osób. Oczywiste dla nas jest, że będą wzloty i upadki. Żyjemy chwilą, tym co obecnie się dzieje u danych postaci i dajemy się porwać nurtowi historii, bez tworzenia zbędnych spekulacji.
sprawia, że

W powieści znajdziemy wiele ciekawie wykreowanych i intrygujących postaci. Choć główną bohaterką jest Auraya – najmłodsza z Białych, można wyróżnić wielu bohaterów, których udało także nam się wyjątkowo dobrze poznać, choćby: tkacza snów Leiarda, doradcę Danjina czy Siyee Tryssa. Żadna z tych postaci nie wzbudza w nas jednoznacznych emocji, bowiem autorka kreując je skupiła się na tym, by pokazać, że nikt nie jest dobry lub zły. Czasem szala przechyla się w jedną, bądź drugą stronę, jednak każdy ma w sobie choć odrobinę tego i tego.

Mogłabym jeszcze wiele napisać na temat tej książki, jednak nie widzę sensu. Kapłanka w bieli to zdumiewająco dobrze wykreowani bohaterowie, ekscytujące przygody, intrygujące uniwersum, misternie utkana sieć wątków, a także cała gama emocji. Ta książka to prawdziwy MUST READ dla miłośników fantastyki! Nie możecie przejść obok niej obojętnie.

Autor: Trudi Canavan
Tytuł oryginalny: Priestess of the White 
Tytuł polski: Kapłanka w bieli
Tłumaczenie: Piotr W/ Cholewa
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 22 kwietnia 2009
Moja ocena: 8/10

11 myśli na temat “Szczęśliwe zakończenie to luksus, na jaki może pozwolić sobie fikcja – Kapłanka w bieli ~ Trudi Canavan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.