The walking dead *Sezon 1*


Wampiry, wilkołaki czy anioły to istoty dość często pojawiające się w książkach, filmach i serialach fantasy. Ich motyw zawsze mnie fascynował, jednak z czasem ma się tego przesyt. Chce się czegoś innego i niekonwencjonalnego. Z pomocą przyszli mi twórcy serialu The walking dead.

Rick budzi się w pustym szpitalu z nie do końca wyleczoną raną postrzałową. Na początku nie ma pojęcia co się dzieje, jednak szybko odkrywa szokującą prawdę – kraj ogarnęła epidemia, zamieniająca ludzi w żywe trupy. Dodatkowo jego żona i syn zniknęli. Mężczyzna wyrusza w podróż by ich odnaleźć. Czy uda mu się przechytrzyć okrutne istoty, dla których liczy się jedynie przetrwanie?

Pierwszy sezon serialu The walking dead mimo iż posiada jedynie sześć odcinków, obfituje w akcję. Już pierwsze minuty sprawiają, że chcemy więcej i więcej. Z czasem napięcie rośnie, pojawia się coraz więcej brutalnych scen. Z każdą odpowiedzią na zadane pytanie, pojawia się kilkanaście innych niewiadomych. Fabuła plącze się. Ludzie zaczynają zachowywać się jak dzikie zwierzęta. Pomiędzy grupą ocalałych, której historię poznajemy, pojawia się coraz więcej tajemnic, dzielących ich. A wszystko to uzupełnia strach przed zombie, których ugryzienie bądź zadrapanie jest wyrokiem śmierci.

Muszę przyznać, że sam pomysł na serial jest niezwykle ciekawy. Historia Rika przyciąga uwagę i zaskakuje. Nie sposób przewidzieć jej przebiegu, co więcej – w napięciu śledzi się poczynania młodego policjanta i jego próby odnalezienia rodziny. Niezwykle emocjonujące (i realistyczne) są walki z żywymi trupami, których jest tutaj na mnogość. Z jednej strony odwraca się wzrok, by nie widać rozbryzgiwania ciał i mózgów, z drugiej jednak spogląda się przez palce, by zobaczyć czy to zombie naprawdę zostało zniszczone.

Sama charakteryzacja jest niesamowita. Postacie żywych trupów są niezwykle realistycznie przedstawione. Mimo iż wiemy, że nie są one prawdziwe, czujemy dreszcze, patrząc w ich twarze z martwymi oczami i na ciała z odpadającymi płatami skóry. Podobnie jest z efektami specjalnymi. Jest ich nie wiele, jednak gdy musiały zostać wykorzystane, nie widać w nich ani grama fałszu.

Gra aktorska jest na dość wysokim poziomie. Aktorzy czują się dobrze, odgrywając swoje postacie i wyglądają naturalnie. Ich gesty, mimika twarzy czy zachowanie w poszczególnych sytuacjach stwarzają wrażenie prawdziwych i niewymuszonych. Twórcy serialu doskonale dobrali aktorów do poszczególnych ról i chwała im za to.

The walking dead to zdecydowanie serial dla ludzi o mocnych nerwach i dobrych żołądkach. Znajdziemy w nim wiele akcji i walki o przetrwanie, ale także ciekawą fabułę, która skupia się na zachowaniach ludzkich w sytuacjach zagrożenia. Nie jest to kolejna banalna produkcja niskich lotów, a brutalna i prawdziwa opowieść o ludziach, których przytłoczyła straszna rzeczywistość.

22 myśli na temat “The walking dead *Sezon 1*

  • 22 sierpnia 2016 o 10:14
    Permalink

    Naprawdę? Ma tylko 6 odcinków?! Ja kiedyś obejrzałam tylko 1, ale przerwałam bo szkoła itp :p Potem jakoś zapomniałam o nim, ale ten pierwszy odcinek podobał mi się. Chociaż wolę film ,,War World Z" 🙂
    Pozdrawiam cieplutko<3

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2016 o 11:54
    Permalink

    Tak, też na początku zdziwiła mnie ta ilość odcinków. Koniecznie zobacz resztę. Może bardziej Ci się spodobają 🙂 A na War World Z muszę spojrzeć, bo nigdy o tym nie słyszałam 😀

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2016 o 12:06
    Permalink

    Już jakiś czas temu stwierdziłam, że to serial nie dla mnie xD Mój tata go lubi i moja koleżanka… tak, szczególnie moja koleżanka xD Ale ta tematyka, no… jakoś nie dla mnie xD Wolę swój OUaT <3 xD Rozumiesz xD

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2016 o 12:15
    Permalink

    Rozumiem, TWD to nie jest serial dla każdego 😉 Miałam zamiar zacząć oglądać OUaT, ale jakoś nie mogę się za to zabrać 😀 Poza tym przydałoby się skończyć zaczęte seriale xD

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2016 o 14:07
    Permalink

    Wszyscy mi polecają ten serial, ale ja jakoś nie mogę się za niego zabrać 😀
    Jakiś czas temu, wspomniałaś u mnie na blogu, że chciałabyś przeczytać moją recenzję Morza Potworów. W takim razie zapraszam:
    ksiazkowy-nieogarek.blogspot.com

    Odpowiedz
  • 22 sierpnia 2016 o 15:12
    Permalink

    Mój brat jest wielkim fanem The Walking Dead, natomiast ja? Nie mogę patrzeć na te okropne twarze żywych trupów! Ale mój brat co chwila mnie namawia, żebym zaczęła oglądać 🙂

    Odpowiedz
  • 23 sierpnia 2016 o 12:00
    Permalink

    Bardzo lubię oglądać seriale i mimo, że o tym słyszałam bardzo dużo dobrych opinii, to czuję, że to nie do końca moje klimaty. Może kiedyś dam mu szansę 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.